ResetMata w mega obniżce

HulaHome Fit – To wszystko czego potrzebujesz.

Pierwotna cena wynosiła: 179,00 zł.Aktualna cena wynosi: 79,00 zł.

(233 opinie klienta)
ostatnia najniższa cena z przed 30dni: 99zł

⏱️ Tylko 12 minut dziennie
📏 Minus 3 cm w 6 tygodni
🏠 Ćwiczysz w domu, nie siłowni
💪 Bezpieczne dla stawów i kręgosłupa


| Wysyłka w 24h ⏱️ | 30 dni na zwrot✅

Zostało tylko 49 w magazynie
Promocja kończy się za:
Kategoria: Znacznik:

Opis

Szczerze mówiąc kupowałam z wielką dozą sceptycyzmu, bo próbowałam już tyle rzeczy które nic nie dały. Po dwóch tygodniach nic specjalnego nie czułam, ale po czwartym tygodniu spodnie które ledwo się zapinały nagle zaczęły być luźniejsze. Zmieniłam pomiar – minus 4 cm w talii w 6 tygodni, a najlepsze jest to że naprawdę kręcę przy serialu więc w ogóle nie czuję że „ćwiczę”. Jedyne czego żałuję to że nie kupiłam tego rok temu.

Alina

wyróżniona opinia

Nigdy w życiu nie byłam na siłowni bo wstydziłam się że nie dam rady i będę najgorsza. To hula hoop to był strzał w dziesiątkę dla mnie – nikt nie widzi jak się uczę, a nauczyłam się kręcić w dosłownie 15 minut (choć na początku spadało co chwilę, haha). Teraz minęły 3 miesiące i mam o 5 kg mniej, ale co ważniejsze to w końcu lubię swoje odbicie w lustrze. Polecam szczególnie dla kobiet które tak jak ja boją się zacząć przy innych.

KarolINA

wyróżniona opinia

Dlaczego wszyscy wybierają wyzwanie HulaHome Fit

Trening dopasowany do Ciebie, a nie odwrotnie

30 minut = bieg na 5 km

Uzyskaj takie same efekty spalania kalorii jak podczas biegu na 5 kilometrów — w zaledwie 30 minut kręcenia hula hop! Spal od 250 do 500 kalorii w 30 minut.


Delikatne dla stawów, skuteczne dla efektów

Idealne dla osób z problemami kolan, po porodzie lub dla każdego, kto chce ćwiczyć bez bólu.


Odzyskaj siłę mięśni core

Poruszaj się swobodnie, z siłą i kontrolą — na każdym etapie życia.


Minimalny wysiłek

Osiągaj swoje cele fitness przy minimalnym wysiłku — nasze hula hop sprawia, że trening jest łatwy i przyjemny.

Jak ćwiczyć prawidłowo?

PIERWSZE UŻYCIE (5-10 minut) 

Krok 1: Stań w rozkroku (stopy na szerokość bioder)

Krok 2: Umieść hulahome fit na wysokości talii (Pamiętaj zapiąć hulahome tak abyś nie miała zbyt dużego luzu, ale też aby cię zbytnio nie opinało)

Krok 3: Wpraw w ruch – obracaj biodrami w jedną stronę (nie kołem!) 

Krok 4: Znajdź swój rytm – płynne, spokojne ruchy 

Krok 5: Jeśli spada – podnieś i spróbuj ponownie (normalka!)

Po treningu

Krok 1: Otwórz segment w jednym miejscu

Krok 2: Wyjmij rolkę (opcjonalnie)

Krok 3: Schowaj za szafę/pod łóżko/do szafy

⏱️ Pasuje do Twojego napiętego grafiku

12 minut dziennie to wszystko czego potrzebujesz żeby zobaczyć efekty. Kręcisz podczas oglądania serialu, rozmowy przez telefon lub gotowania obiadu. Zero straty czasu na dojazdy i przebieranki.

🏠 Twoja prywatna siłownia bez wychodzenia z domu

Żadnych oceniających spojrzeń, żadnego wstydu, żadnych tłumów. Ćwiczysz kiedy chcesz, w czym chcesz, bez świadków. Cała przyjemność treningu, zero stresu siłowni.

✅ Kupujesz bez ryzyka

Masz pełne 30 dni na przetestowanie HulaHome w zaciszu swojego domu. Nie działa? Zwracasz bez podawania przyczyny. Proste jak budowa klocków.

Pracuję po 10 godzin dziennie plus dwójka dzieci, zero czasu na jakiekolwiek wyjścia z domu na treningi. To jest jedyna rzecz przy której wytrwałam dłużej niż miesiąc, bo naprawdę wystarczy 12 minut i mogę to robić jak dzieci odrabiają lekcje. Efekty przyszły wolniej niż bym chciała (dopiero po 5 tygodniach zauważyłam różnicę) ale za to przyszły i zostają. Mąż zapytał czy kupiłam nowe spodnie bo te „jakoś inaczej na mnie leżą” – a to te same spodnie, tylko ja mam mniejszą talię.

Magdalena

42 lata, Poznań ⭐⭐⭐⭐⭐

HulaHome regulowane jest do 90 cm. Dla większych obwodów polecamy naszą popularną opcję – połączenie dwóch zestawów, które daje pełną elastyczność dopasowania.

Skorzystaj z promocji druga sztuka -50% – to nie tylko idealne rozwiązanie rozmiaru, ale też możesz mieć zapasowy zestaw lub podzielić się z koleżanką czy siostrą. Segmenty łączą się bardzo łatwo, instrukcja w zestawie.

Nie rekomendujemy kobietom w ciąży, osobom bezpośrednio po operacji brzucha lub z poważnymi problemami kręgosłupa (dyskopatia). W razie wątpliwości skonsultuj się z lekarzem – ale 95% osób może bezpiecznie kręcić.

90% osób opanowuje podstawową technikę w ciągu pierwszych 10 minut. Cięższe hula hoop (1.2 kg) paradoksalnie łatwiej się kręci niż lekkie z dzieciństwa, bo obraca się wolniej i masz więcej czasu na reakcję.

Wystarczy 12 minut dziennie aby zobaczyć efekty po 6 tygodniach. To mniej czasu niż parzenie kawy i czytanie wiadomości rano. Możesz ćwiczyć przy telewizji, rozmowie przez telefon lub słuchając muzyki. Po wdrożeniu się 12 minut to minimum, oczywiście możesz ćwiczyć dłużej.

Masz pełne 30 dni na przetestowanie w domu. Nie działa? Zwracasz bez podawania przyczyny i dostajesz pełen zwrot pieniędzy. Zero ryzyka po Twojej stronie – ryzyko bierzemy my na siebie.

Hula hoop to ruch rotacyjny który nie obciąża kolan ani bioder – w przeciwieństwie do biegania czy skakania. Fizjoterapeuci rekomendują jako bezpieczną formę aktywności dla osób z problemami stawowymi. Zero udarów, zero skoków.

Pierwsze 1-2 tygodnie mogą pojawić się delikatne siniaki na bokach – to normalne gdy ciało przyzwyczaja się do kontaktu. Potem całkowicie znikają i nie wracają. Zacznij od 5-minutowych sesji i stopniowo zwiększaj.

Badania pokazują że nigdy nie jest za późno – osoby 60+ również osiągają świetne rezultaty. Najstarsza nasza klientka ma 68 lat i po 8 tygodniach straciła 3 cm w talii oraz poprawiła równowagę. Jeśli możesz stać, możesz kręcić.

24 segmenty łączysz jak klocki – zajmuje to dosłownie 2 minuty przy pierwszym razie. Potem możesz je rozkładać i składać w 30 sekund. Instrukcja w zestawie pokazuje dokładnie jak to zrobić krok po kroku.

Metalowe łożyska w rolce zapewniają cichą, płynną pracę – cichsze niż spacer w butach po mieszkaniu. Możesz ćwiczyć o 6 rano lub 23 wieczorem bez problemu. Żadnych głośnych uderzeń czy dźwięków.

Składa się na pół w 10 sekund i mieści się za szafą, pod łóżkiem lub w szafie. Zajmuje mniej miejsca niż poduszka dekoracyjna. To nie bieżnia która stoi w salonie i zbiera kurz.

Tanie: plastikowe łożyska (zacinają się), brak regulacji, lekkie (trudniejsze do kręcenia), bez wypustek masujących. HulaHome: metalowe łożyska, regulacja 30-42cm, 1.2kg optymalne obciążenie, 24 wypustki masujące. To inwestycja która działa latami, nie zabawka na miesiąc.

SZYBKA DOSTAWA

Zamawiasz dziś, jutro przesyłka jest u Ciebie

Bezpieczne Płatności

U nas kupisz płacąc kurierowi przy odbiorze, blikiem, kartą płatniczą, lub szybkim przelewem

Gwarancja

Masz 30 dni na zwrot, dlatego albo będziesz zadowolona/y albo możesz zwrócić produkt

4,9
Na podstawie 233 recenzji
5 gwiazdek
90
90%
4 gwiazdki
10
10%
3 gwiazdki
0%
2 gwiazdki
0%
1 gwiazdka
0%

Obrazy klientów

Obrazek #1 z Milena
Obrazek #1 z Gabriela
Obrazek #1 z Sara
Obrazek #1 z Danuta
Obrazek #1 z Irena
Obrazek #1 z Ewa
Obrazek #1 z Nina
Obrazek #1 z Karolina
Obrazek #1 z Natalia
Obrazek #1 z Lidia
Obrazek #1 z Milena

Milena

Mama trójki dzieci tutaj (8, 6 i 2 lata) i szczerze mówiąc od kiedy urodziłam pierwsze dziecko to kompletnie zapomniałam o sobie. Cały czas kręcę się wokół dzieci, męża, domu, pracy - zero czasu na cokolwiek dla siebie. Myślałam o siłowni ale żeby tam pójść musiałabym zostawić dzieci z kimś, dojechać tam, przebierać się, trenować, jechać z powrotem - w sumie 2-3 godziny których po prostu nie mam. Kupiłam to hula hoop bo koleżanka pokazała mi jak używa i powiedziała że jej wystarczają te 12 minut dziennie. Początkowo byłam sceptyczna bo jak 12 minut ma cokolwiek dać, ale pomyślałam że stracić nie mam nic bo mogę zwrócić. Zaczęłam kręcić rano po odwiezieniu dzieci do szkoły, zanim zacznę prace domowe, i nagle te 12 minut stało się moim rytuałem, moją chwilą dla siebie. Po 8 tygodniach straciłam 5 kg i czuję się dużo lepiej zarówno fizycznie jak i mentalnie, mam więcej energii żeby gonić za dziećmi. Mąż zauważył że jestem spokojniejsza i mniej zestresowana, a ja po prostu czuję że w końcu znalazłam sposób żeby dbać o siebie nie zaniedbując rodziny.

(0) (0)
Obrazek #1 z Gabriela

Gabriela

Moja historia z ćwiczeniami to jedno wielkie pasmo porażek - zaczynałam i rzucałam, zaczynałam i rzucałam. Z tym hula hoop jest inaczej bo to nie jest męczące i mogę słuchać podcastów podczas kręcenia więc w ogóle nie nudzę się. Pierwsze 2 tygodnie miałam siniaki na bokach (ostrzegam, to normalne!) ale potem przeszło i teraz po 10 tygodniach mam minus 6 kg i czuję się jak nowa osoba. Najlepsza inwestycja tego roku, serio.

(0) (0)
Obrazek #1 z Sara

Sara

Moja córka kupiła mi to na urodziny i myślałam "no tak, kolejna zabawka która będzie kurzyć się w szafie". Ale ponieważ kolana mnie bolą przy każdym intensywniejszym ruchu to postanowiłam spróbować, bo to faktycznie nie obciąża stawów. Po 8 tygodniach nie tylko straciłam 3 centymetry w talii ale co ważniejsze mam o wiele więcej energii i wczoraj pierwszy raz od lat wybiegałam z wnukami w parku bez zadyszki. Mój lekarz rodzinny był zaskoczony poprawą kondycji na ostatniej wizycie.

(0) (0)
Obrazek #1 z Danuta

Danuta

rzez całe życie byłam "tą grubą dziewczyną" i sport zawsze kojarzył mi się z upokorzeniem i porażką. Pamiętam jak na lekcjach WF-u zawsze byłam wybierana jako ostatnia do drużyny i to zostało we mnie na lata. Nigdy nie próbowałam żadnych ćwiczeń bo myślałam że i tak nic nie będę umiała i tylko się ośmieszę. Kupiłam to hula hoop trochę z desperacji bo po badaniach lekarz powiedział że muszę schudnąć dla zdrowia, ale nie mogłam się zmusić do pójścia na siłownię czy basen. Zaczęłam od 5 minut dziennie bo więcej nie dawałam rady, było ciężko i bolało, ale nikt tego nie widział więc mogłam być wolna od oceniania. Minęło 12 tygodni i straciłam już 7 kg, ale najważniejsze jest to że po raz pierwszy w życiu czuję że sport nie musi być straszny i upokarzający. To brzmi banalnie ale to naprawdę zmieniło moje życie i podejście do siebie.

(0) (0)
Obrazek #1 z Irena

Irena

Mój mąż od lat chodził na siłownię i ciągle mnie namawiał żebym z nim poszła, ale ja zawsze znajdowałam wymówkę bo panicznie bałam się tego środowiska. Widziałam te wszystkie muskularnych ludzi na jego zdjęciach z treningów i myślałam że ja tam nie pasuję, że będę wyglądać śmiesznie. W końcu postanowiłam że spróbuję czegoś w domu gdzie będę mogła ćwiczyć bez stresu. Na początku nawet nie mówiłam mężowi że kupiłam hula hoop bo bałam się że będzie się śmiać że nic z tego nie będzie. Po 6 tygodniach zauważył że schudłam i zapytał czy zmieniłam dietę, a ja mu pokazałam moje hula hoop. Teraz po 3 miesiącach mam minus 5 kg i czuję się na tyle pewnie że może w przyszłym roku faktycznie pójdę z nim na siłownię, ale już jako osoba która wie że potrafi być konsekwentna.

(0) (0)
Obrazek #1 z Ewa

Ewa

Nie spodziewałam się że będę to lubić. A tu proszę - czekam na te 12 minut! Po 6 tygodniach minus 3 kg.

(0) (0)
Obrazek #1 z Nina

Nina

Mam 58 lat i przez większość życia zajmowałam się rodziną - najpierw rodzicami, potem mężem i dziećmi, a teraz wnukami. O sobie myślałam zawsze na końcu i szczerze mówiąc nigdy nie ćwiczyłam regularnie bo zawsze coś ważniejszego było do zrobienia. Kiedy skończyłam 55 lat zauważyłam że kolana zaczynają boleć, plecy też, i lekarz powiedział że potrzebuję ruchu ale nic intensywnego bo stawy już nie te. Próbowałam chodzić na spacery ale zimą czy w deszcz to nie było opcji, a na basen wstydziłam się iść w stroju kąpielowym. Córka kupiła mi to hula hoop na urodziny i namówiła żebym spróbowała bo to bezpieczne dla stawów. Byłam bardzo sceptyczna bo myślałam że w moim wieku to już za późno na jakiekolwiek zmiany, ale córka nie odpuszczała. Po 9 tygodniach straciłam 4 kg ale najważniejsze jest to że czuję się dużo lepiej - kolana mniej bolą, mam więcej energii i po raz pierwszy od lat czuję że dbam o siebie a nie tylko o innych. Lekarz na ostatniej wizycie stwierdził poprawę we wszystkich badaniach i powiedział żebym tak trzymała, a ja wreszcie czuję się dumna z siebie.

(0) (0)
Obrazek #1 z Karolina

Karolina

Mam dwójkę małych dzieci (3 i 5 lat) i pracuję na pełen etat, więc mój dzień wygląda tak: wstać o 6, ogarnąć dzieci, zawieźć do przedszkola, praca do 16, odebrać, obiad, kąpiel, spanie o 21. Gdzie tu czas na siłownię czy jakiekolwiek ćwiczenia? Karnet na fitness leżał mi w szufladzie niewykorzystany przez pół roku bo nigdy nie miałam siły po całym dniu. Z HulaHome jest inaczej bo to dosłownie 12 minut - robię to wieczorem jak dzieci w końcu śpią i mąż ogląda telewizję. Nie muszę jechać nigdzie, nie muszę się przebrać w jakiś specjalny strój, po prostu staję w salonie i kręcę. Po 6 tygodniach spodnie które ledwo się zapinały po drugiej ciąży nagle są luźne, straciłam 4 cm w talii. Najważniejsze że w końcu mam coś co jest TYLKO moje, te 12 minut dziennie to jedyny moment w ciągu dnia kiedy robię coś dla siebie i to naprawdę wpływa na mój nastrój i energię.

(0) (0)
Obrazek #1 z Natalia

Natalia

Nigdy w życiu nie byłam na siłowni bo wstydziłam się że będę najgorsza i wszyscy będą na mnie patrzeć. Mam 43 lata i całe życie unikałam sportu, nawet na WF-ie w szkole zawsze miałam jakieś usprawiedliwienie. To hula hoop kupiłam bo myślałam że nikt mnie nie zobaczy jak będę się męczyć w domu. Pierwsze dni były trudne, hoop ciągle spadało i miałam wrażenie że jestem beznadziejna, ale po tygodniu w końcu złapałam rytm. Teraz minęło 8 tygodni, straciłam 4 kg i po raz pierwszy w życiu nie wstydzę się swojego ciała. To uczucie że w końcu coś mi wychodzi jest niesamowite, żałuję tylko że nie spróbowałam wcześniej.

(0) (0)
Obrazek #1 z Lidia

Lidia

Sceptyczna byłam bardzo. Po 8 tygodniach minus 5 kg i szczęśliwa.

(0) (0)
Obrazek #1 z Milena
Obrazek #1 z Gabriela
Obrazek #1 z Sara
Obrazek #1 z Danuta
Obrazek #1 z Irena
Obrazek #1 z Ewa
Obrazek #1 z Nina
Obrazek #1 z Karolina
Obrazek #1 z Natalia
Obrazek #1 z Lidia
1-5 z 233 recenzji
  1. Mama trójki dzieci tutaj (8, 6 i 2 lata) i szczerze mówiąc od kiedy urodziłam pierwsze dziecko to kompletnie zapomniałam o sobie. Cały czas kręcę się wokół dzieci, męża, domu, pracy – zero czasu na cokolwiek dla siebie. Myślałam o siłowni ale żeby tam pójść musiałabym zostawić dzieci z kimś, dojechać tam, przebierać się, trenować, jechać z powrotem – w sumie 2-3 godziny których po prostu nie mam. Kupiłam to hula hoop bo koleżanka pokazała mi jak używa i powiedziała że jej wystarczają te 12 minut dziennie. Początkowo byłam sceptyczna bo jak 12 minut ma cokolwiek dać, ale pomyślałam że stracić nie mam nic bo mogę zwrócić. Zaczęłam kręcić rano po odwiezieniu dzieci do szkoły, zanim zacznę prace domowe, i nagle te 12 minut stało się moim rytuałem, moją chwilą dla siebie. Po 8 tygodniach straciłam 5 kg i czuję się dużo lepiej zarówno fizycznie jak i mentalnie, mam więcej energii żeby gonić za dziećmi. Mąż zauważył że jestem spokojniejsza i mniej zestresowana, a ja po prostu czuję że w końcu znalazłam sposób żeby dbać o siebie nie zaniedbując rodziny.

    Obrazek #1 z Milena
    (0) (0)
  2. Moja historia z ćwiczeniami to jedno wielkie pasmo porażek – zaczynałam i rzucałam, zaczynałam i rzucałam. Z tym hula hoop jest inaczej bo to nie jest męczące i mogę słuchać podcastów podczas kręcenia więc w ogóle nie nudzę się. Pierwsze 2 tygodnie miałam siniaki na bokach (ostrzegam, to normalne!) ale potem przeszło i teraz po 10 tygodniach mam minus 6 kg i czuję się jak nowa osoba. Najlepsza inwestycja tego roku, serio.

    Obrazek #1 z Gabriela
    (0) (0)
  3. Moja córka kupiła mi to na urodziny i myślałam „no tak, kolejna zabawka która będzie kurzyć się w szafie”. Ale ponieważ kolana mnie bolą przy każdym intensywniejszym ruchu to postanowiłam spróbować, bo to faktycznie nie obciąża stawów. Po 8 tygodniach nie tylko straciłam 3 centymetry w talii ale co ważniejsze mam o wiele więcej energii i wczoraj pierwszy raz od lat wybiegałam z wnukami w parku bez zadyszki. Mój lekarz rodzinny był zaskoczony poprawą kondycji na ostatniej wizycie.

    Obrazek #1 z Sara
    (0) (0)
  4. rzez całe życie byłam „tą grubą dziewczyną” i sport zawsze kojarzył mi się z upokorzeniem i porażką. Pamiętam jak na lekcjach WF-u zawsze byłam wybierana jako ostatnia do drużyny i to zostało we mnie na lata. Nigdy nie próbowałam żadnych ćwiczeń bo myślałam że i tak nic nie będę umiała i tylko się ośmieszę. Kupiłam to hula hoop trochę z desperacji bo po badaniach lekarz powiedział że muszę schudnąć dla zdrowia, ale nie mogłam się zmusić do pójścia na siłownię czy basen. Zaczęłam od 5 minut dziennie bo więcej nie dawałam rady, było ciężko i bolało, ale nikt tego nie widział więc mogłam być wolna od oceniania. Minęło 12 tygodni i straciłam już 7 kg, ale najważniejsze jest to że po raz pierwszy w życiu czuję że sport nie musi być straszny i upokarzający. To brzmi banalnie ale to naprawdę zmieniło moje życie i podejście do siebie.

    Obrazek #1 z Danuta
    (0) (0)
  5. Zawsze miałam kompleksy związane z wagą i nigdy nie miałam odwagi zapisać się na fitness bo myślałam że tam są same fit dziewczyny w obcisłych legginsach. Oglądałam programy o odchudzaniu w telewizji ale siebie w takiej sytuacji nie wyobrażałam, zawsze mówiłam sobie że to nie dla mnie. Kupiłam HulaHome bo widziałam że mogę używać w domu gdzie nikt mnie nie widzi i nie ocenia. Pierwsze 2 tygodnie miałam siniaki na bokach i bolało, ale gdzieś w internecie przeczytałam że to normalne więc nie zrezygnowałam. Po 10 tygodniach mam minus 6 kg i czuję się jak zupełnie inna osoba, bardziej pewna siebie i silniejsza. Teraz jak idę na spacer to już nie czuję że wszyscy na mnie patrzą, w końcu czuję się komfortowo we własnej skórze.

    (0) (0)

233 opinie dla HulaHome Fit – To wszystko czego potrzebujesz.

Obrazy klientów

Obrazek #1 z Milena
Obrazek #1 z Gabriela
Obrazek #1 z Sara
Obrazek #1 z Danuta
Obrazek #1 z Irena
Obrazek #1 z Ewa
Obrazek #1 z Nina
Obrazek #1 z Karolina
Obrazek #1 z Natalia
Obrazek #1 z Lidia
Obrazek #1 z Milena

Milena

Mama trójki dzieci tutaj (8, 6 i 2 lata) i szczerze mówiąc od kiedy urodziłam pierwsze dziecko to kompletnie zapomniałam o sobie. Cały czas kręcę się wokół dzieci, męża, domu, pracy - zero czasu na cokolwiek dla siebie. Myślałam o siłowni ale żeby tam pójść musiałabym zostawić dzieci z kimś, dojechać tam, przebierać się, trenować, jechać z powrotem - w sumie 2-3 godziny których po prostu nie mam. Kupiłam to hula hoop bo koleżanka pokazała mi jak używa i powiedziała że jej wystarczają te 12 minut dziennie. Początkowo byłam sceptyczna bo jak 12 minut ma cokolwiek dać, ale pomyślałam że stracić nie mam nic bo mogę zwrócić. Zaczęłam kręcić rano po odwiezieniu dzieci do szkoły, zanim zacznę prace domowe, i nagle te 12 minut stało się moim rytuałem, moją chwilą dla siebie. Po 8 tygodniach straciłam 5 kg i czuję się dużo lepiej zarówno fizycznie jak i mentalnie, mam więcej energii żeby gonić za dziećmi. Mąż zauważył że jestem spokojniejsza i mniej zestresowana, a ja po prostu czuję że w końcu znalazłam sposób żeby dbać o siebie nie zaniedbując rodziny.

(0) (0)
Obrazek #1 z Gabriela

Gabriela

Moja historia z ćwiczeniami to jedno wielkie pasmo porażek - zaczynałam i rzucałam, zaczynałam i rzucałam. Z tym hula hoop jest inaczej bo to nie jest męczące i mogę słuchać podcastów podczas kręcenia więc w ogóle nie nudzę się. Pierwsze 2 tygodnie miałam siniaki na bokach (ostrzegam, to normalne!) ale potem przeszło i teraz po 10 tygodniach mam minus 6 kg i czuję się jak nowa osoba. Najlepsza inwestycja tego roku, serio.

(0) (0)
Obrazek #1 z Sara

Sara

Moja córka kupiła mi to na urodziny i myślałam "no tak, kolejna zabawka która będzie kurzyć się w szafie". Ale ponieważ kolana mnie bolą przy każdym intensywniejszym ruchu to postanowiłam spróbować, bo to faktycznie nie obciąża stawów. Po 8 tygodniach nie tylko straciłam 3 centymetry w talii ale co ważniejsze mam o wiele więcej energii i wczoraj pierwszy raz od lat wybiegałam z wnukami w parku bez zadyszki. Mój lekarz rodzinny był zaskoczony poprawą kondycji na ostatniej wizycie.

(0) (0)
Obrazek #1 z Danuta

Danuta

rzez całe życie byłam "tą grubą dziewczyną" i sport zawsze kojarzył mi się z upokorzeniem i porażką. Pamiętam jak na lekcjach WF-u zawsze byłam wybierana jako ostatnia do drużyny i to zostało we mnie na lata. Nigdy nie próbowałam żadnych ćwiczeń bo myślałam że i tak nic nie będę umiała i tylko się ośmieszę. Kupiłam to hula hoop trochę z desperacji bo po badaniach lekarz powiedział że muszę schudnąć dla zdrowia, ale nie mogłam się zmusić do pójścia na siłownię czy basen. Zaczęłam od 5 minut dziennie bo więcej nie dawałam rady, było ciężko i bolało, ale nikt tego nie widział więc mogłam być wolna od oceniania. Minęło 12 tygodni i straciłam już 7 kg, ale najważniejsze jest to że po raz pierwszy w życiu czuję że sport nie musi być straszny i upokarzający. To brzmi banalnie ale to naprawdę zmieniło moje życie i podejście do siebie.

(0) (0)
Obrazek #1 z Irena

Irena

Mój mąż od lat chodził na siłownię i ciągle mnie namawiał żebym z nim poszła, ale ja zawsze znajdowałam wymówkę bo panicznie bałam się tego środowiska. Widziałam te wszystkie muskularnych ludzi na jego zdjęciach z treningów i myślałam że ja tam nie pasuję, że będę wyglądać śmiesznie. W końcu postanowiłam że spróbuję czegoś w domu gdzie będę mogła ćwiczyć bez stresu. Na początku nawet nie mówiłam mężowi że kupiłam hula hoop bo bałam się że będzie się śmiać że nic z tego nie będzie. Po 6 tygodniach zauważył że schudłam i zapytał czy zmieniłam dietę, a ja mu pokazałam moje hula hoop. Teraz po 3 miesiącach mam minus 5 kg i czuję się na tyle pewnie że może w przyszłym roku faktycznie pójdę z nim na siłownię, ale już jako osoba która wie że potrafi być konsekwentna.

(0) (0)
Obrazek #1 z Ewa

Ewa

Nie spodziewałam się że będę to lubić. A tu proszę - czekam na te 12 minut! Po 6 tygodniach minus 3 kg.

(0) (0)
Obrazek #1 z Nina

Nina

Mam 58 lat i przez większość życia zajmowałam się rodziną - najpierw rodzicami, potem mężem i dziećmi, a teraz wnukami. O sobie myślałam zawsze na końcu i szczerze mówiąc nigdy nie ćwiczyłam regularnie bo zawsze coś ważniejszego było do zrobienia. Kiedy skończyłam 55 lat zauważyłam że kolana zaczynają boleć, plecy też, i lekarz powiedział że potrzebuję ruchu ale nic intensywnego bo stawy już nie te. Próbowałam chodzić na spacery ale zimą czy w deszcz to nie było opcji, a na basen wstydziłam się iść w stroju kąpielowym. Córka kupiła mi to hula hoop na urodziny i namówiła żebym spróbowała bo to bezpieczne dla stawów. Byłam bardzo sceptyczna bo myślałam że w moim wieku to już za późno na jakiekolwiek zmiany, ale córka nie odpuszczała. Po 9 tygodniach straciłam 4 kg ale najważniejsze jest to że czuję się dużo lepiej - kolana mniej bolą, mam więcej energii i po raz pierwszy od lat czuję że dbam o siebie a nie tylko o innych. Lekarz na ostatniej wizycie stwierdził poprawę we wszystkich badaniach i powiedział żebym tak trzymała, a ja wreszcie czuję się dumna z siebie.

(0) (0)
Obrazek #1 z Karolina

Karolina

Mam dwójkę małych dzieci (3 i 5 lat) i pracuję na pełen etat, więc mój dzień wygląda tak: wstać o 6, ogarnąć dzieci, zawieźć do przedszkola, praca do 16, odebrać, obiad, kąpiel, spanie o 21. Gdzie tu czas na siłownię czy jakiekolwiek ćwiczenia? Karnet na fitness leżał mi w szufladzie niewykorzystany przez pół roku bo nigdy nie miałam siły po całym dniu. Z HulaHome jest inaczej bo to dosłownie 12 minut - robię to wieczorem jak dzieci w końcu śpią i mąż ogląda telewizję. Nie muszę jechać nigdzie, nie muszę się przebrać w jakiś specjalny strój, po prostu staję w salonie i kręcę. Po 6 tygodniach spodnie które ledwo się zapinały po drugiej ciąży nagle są luźne, straciłam 4 cm w talii. Najważniejsze że w końcu mam coś co jest TYLKO moje, te 12 minut dziennie to jedyny moment w ciągu dnia kiedy robię coś dla siebie i to naprawdę wpływa na mój nastrój i energię.

(0) (0)
Obrazek #1 z Natalia

Natalia

Nigdy w życiu nie byłam na siłowni bo wstydziłam się że będę najgorsza i wszyscy będą na mnie patrzeć. Mam 43 lata i całe życie unikałam sportu, nawet na WF-ie w szkole zawsze miałam jakieś usprawiedliwienie. To hula hoop kupiłam bo myślałam że nikt mnie nie zobaczy jak będę się męczyć w domu. Pierwsze dni były trudne, hoop ciągle spadało i miałam wrażenie że jestem beznadziejna, ale po tygodniu w końcu złapałam rytm. Teraz minęło 8 tygodni, straciłam 4 kg i po raz pierwszy w życiu nie wstydzę się swojego ciała. To uczucie że w końcu coś mi wychodzi jest niesamowite, żałuję tylko że nie spróbowałam wcześniej.

(0) (0)
Obrazek #1 z Lidia

Lidia

Sceptyczna byłam bardzo. Po 8 tygodniach minus 5 kg i szczęśliwa.

(0) (0)
Obrazek #1 z Milena
Obrazek #1 z Gabriela
Obrazek #1 z Sara
Obrazek #1 z Danuta
Obrazek #1 z Irena
Obrazek #1 z Ewa
Obrazek #1 z Nina
Obrazek #1 z Karolina
Obrazek #1 z Natalia
Obrazek #1 z Lidia
1-5 z 233 recenzji
  1. Mama trójki dzieci tutaj (8, 6 i 2 lata) i szczerze mówiąc od kiedy urodziłam pierwsze dziecko to kompletnie zapomniałam o sobie. Cały czas kręcę się wokół dzieci, męża, domu, pracy – zero czasu na cokolwiek dla siebie. Myślałam o siłowni ale żeby tam pójść musiałabym zostawić dzieci z kimś, dojechać tam, przebierać się, trenować, jechać z powrotem – w sumie 2-3 godziny których po prostu nie mam. Kupiłam to hula hoop bo koleżanka pokazała mi jak używa i powiedziała że jej wystarczają te 12 minut dziennie. Początkowo byłam sceptyczna bo jak 12 minut ma cokolwiek dać, ale pomyślałam że stracić nie mam nic bo mogę zwrócić. Zaczęłam kręcić rano po odwiezieniu dzieci do szkoły, zanim zacznę prace domowe, i nagle te 12 minut stało się moim rytuałem, moją chwilą dla siebie. Po 8 tygodniach straciłam 5 kg i czuję się dużo lepiej zarówno fizycznie jak i mentalnie, mam więcej energii żeby gonić za dziećmi. Mąż zauważył że jestem spokojniejsza i mniej zestresowana, a ja po prostu czuję że w końcu znalazłam sposób żeby dbać o siebie nie zaniedbując rodziny.

    Obrazek #1 z Milena
    (0) (0)
  2. Moja historia z ćwiczeniami to jedno wielkie pasmo porażek – zaczynałam i rzucałam, zaczynałam i rzucałam. Z tym hula hoop jest inaczej bo to nie jest męczące i mogę słuchać podcastów podczas kręcenia więc w ogóle nie nudzę się. Pierwsze 2 tygodnie miałam siniaki na bokach (ostrzegam, to normalne!) ale potem przeszło i teraz po 10 tygodniach mam minus 6 kg i czuję się jak nowa osoba. Najlepsza inwestycja tego roku, serio.

    Obrazek #1 z Gabriela
    (0) (0)
  3. Moja córka kupiła mi to na urodziny i myślałam „no tak, kolejna zabawka która będzie kurzyć się w szafie”. Ale ponieważ kolana mnie bolą przy każdym intensywniejszym ruchu to postanowiłam spróbować, bo to faktycznie nie obciąża stawów. Po 8 tygodniach nie tylko straciłam 3 centymetry w talii ale co ważniejsze mam o wiele więcej energii i wczoraj pierwszy raz od lat wybiegałam z wnukami w parku bez zadyszki. Mój lekarz rodzinny był zaskoczony poprawą kondycji na ostatniej wizycie.

    Obrazek #1 z Sara
    (0) (0)
  4. rzez całe życie byłam „tą grubą dziewczyną” i sport zawsze kojarzył mi się z upokorzeniem i porażką. Pamiętam jak na lekcjach WF-u zawsze byłam wybierana jako ostatnia do drużyny i to zostało we mnie na lata. Nigdy nie próbowałam żadnych ćwiczeń bo myślałam że i tak nic nie będę umiała i tylko się ośmieszę. Kupiłam to hula hoop trochę z desperacji bo po badaniach lekarz powiedział że muszę schudnąć dla zdrowia, ale nie mogłam się zmusić do pójścia na siłownię czy basen. Zaczęłam od 5 minut dziennie bo więcej nie dawałam rady, było ciężko i bolało, ale nikt tego nie widział więc mogłam być wolna od oceniania. Minęło 12 tygodni i straciłam już 7 kg, ale najważniejsze jest to że po raz pierwszy w życiu czuję że sport nie musi być straszny i upokarzający. To brzmi banalnie ale to naprawdę zmieniło moje życie i podejście do siebie.

    Obrazek #1 z Danuta
    (0) (0)
  5. Zawsze miałam kompleksy związane z wagą i nigdy nie miałam odwagi zapisać się na fitness bo myślałam że tam są same fit dziewczyny w obcisłych legginsach. Oglądałam programy o odchudzaniu w telewizji ale siebie w takiej sytuacji nie wyobrażałam, zawsze mówiłam sobie że to nie dla mnie. Kupiłam HulaHome bo widziałam że mogę używać w domu gdzie nikt mnie nie widzi i nie ocenia. Pierwsze 2 tygodnie miałam siniaki na bokach i bolało, ale gdzieś w internecie przeczytałam że to normalne więc nie zrezygnowałam. Po 10 tygodniach mam minus 6 kg i czuję się jak zupełnie inna osoba, bardziej pewna siebie i silniejsza. Teraz jak idę na spacer to już nie czuję że wszyscy na mnie patrzą, w końcu czuję się komfortowo we własnej skórze.

    (0) (0)
Dodaj opinię
Obecnie nie przyjmujemy nowych recenzji

Paczkomat Inpost: 10,90zł
Kurier Inpost: 13,90zł
Kurier Przy odbiorze 19,00zł*

Dostawa od 1 do 2 dni roboczych

*Zamówienia z płatnością przy odbiorze potwierdzamy telefonicznie aby uniknąć pojawiających się fałszywych zamówień

30 dni na zwrot

Shopping cart

0
image/svg+xml

Brak produktów w koszyku

Continue Shopping
error: Brak kopiowana